Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło


Moja recenzja została zamieszczona na okładce powieści "Wojownicy. Odwet Wysokiej Gwiazdy" Erin Hunter

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – "Niewidzialna korona"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Terka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Terka. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 kwietnia 2014

Jantar i Słońce – Joanna Terka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Warszawa 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron: 220
ISBN: 978-83-644-2604-9

 

Moi Drodzy. Być może pamiętacie, że pod koniec zeszłego roku czytałam powieść "Jantar i Słońce" Joanny Terki. Bardzo mi się ona spodobała i w związku z tym z przykrością musiałam poinformować, że wydanie było, delikatnie mówiąc, niespecjalnie dobre. Liczne błędy utrudniały czytanie, a okładka w ogóle nie zachęcała do nabycia książki. Tym bardziej więc cieszę się, że mogę Was poinformować o drugim wydaniu tej powieści. W innym wydawnictwie. W nowej szacie graficznej. 

"Jantar i Słońce" wydało obecnie Wydawnictwo Literackie Białe Pióro. Okładka jest prześliczna i bardzo cieszę się, że stoi już w mojej bibliotece. Jeśli wcześniej nie czytaliście recenzji powieści, podaję link:


sobota, 11 stycznia 2014

Jantar i Słońce – Joanna Terka

Wydawnictwo: Astra
Łódź 2008
Oprawa: Miękka
Liczba stron: 217
ISBN: 978-83-89727-37-4



Przeczytanie tej książki zaproponowała mi sama Autorka. Nieczęsto się to zdarza, więc z chęcią przystałam. Zresztą już w zeszłym roku postanowiłam się otworzyć na to, po co normalnie wcześniej sama nie sięgałam i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam i to kilka razy. Oczywiście były też błędy, ale takie życie. 
Dlaczego sama bym po tę powieść nie wyciągnęła moich librofilskich (ojej, jakie mi słowotwórstwo wyszło...) łapek? Okładka. Niby powiedzenie znane już z czasów naszych prapradziadów mówi wyraźnie, by książki po okładce nie osądzać, a jednak... Cóż, jestem tylko człowiekiem. Okładka mi się nie podoba – mam wrażenie, że to polska manga. Nie mam absolutnie nic przeciwko temu gatunkowi, kiedyś byłam wielką fanką, jednak nie tego teraz szukam. Na szczęście to jedynie okładka, w środku zaś wiele stron opowieści. Opowieści ciekawej, która wciąga, choć początkowo wydaje się bardzo prosta.
W gruncie rzeczy samo założenie nie jest jakieś wielce skomplikowane. Jantar należy do rasy Kromelian. Pewnego dnia odkryli oni, że wszelkie kataklizmy i klęski żywiołowe, które przytrafiają się ich ukochanej planecie spowodowane są... tym, co dzieje się na bliźniaczej Ziemi. Wysłali więc statek pełen najlepszych agentów, którzy wysyłani są na Ziemię z misją... zabicia ludzi, którzy mają wyrządzić obu planetom "krzywdę". Proste? Raczej tak. Jantar jest najlepsza agentką i dotychczas wszystkie miejsce wypełniała na medal. Coś się jednak zmieniło. Zakochała się w... swojej ofierze. Teraz staje przed Radą i wie, że spotka ją surowa kara. Nie to jest jednak najtrudniejsze do zniesienia. Co się stanie z ukochanym Marcusem i... Dalej nie zdradzę.
Różnice czasu pomiędzy Ziemią a statkiem Kromelian są kolejnym powodem licznych problemów, a właściwie również powodem tego największego. Jantar nie wie już, komu może ufać, a kto ja zdradzi. Choć tak naprawdę to ona zdradza... swój lud, swoją planetę. Z miłości do mężczyzny. I z jeszcze jednego ważnego powodu, którego nie zamierzam Wam wyjawiać, by nie psuć frajdy z czytania. Frajdy naprawdę sporej.
Autorka pisze prosto, ale bardzo malowniczo. Czułam się, jakbym oglądała barwny film, widziałam twarze bohaterów, szczególnie Jantar, która ma nieprawdopodobne zdolności), czułam delikatną morską bryzę. Ta plastyczność jest olbrzymim plusem powieści. Odwiedzamy Marsylię, Norwegię, statek Kromelian, a każde z tych miejsc zapada w pamięć.
Choć w powieści jest kilka wątków, które nie zostały do końca wyjaśnione, choć znalazłam parę nieścisłości, które zaburzają logikę i czasoprzestrzeń, a w całej tej science-fiction tak naprawdę niewiele jest elementów science... "Jantar i Słońce" wciągnęła mnie całkowicie. Przeczytałam za jednym zamachem i chciałam od razu jeszcze. Na szczęście Autorka pisze ciąg dalszy, a pierwsze rozdziały drugiego tomu można przeczytać na jej fanpage'u.
Co ciekawe, powieść ta może nie jest najwyższych lotów, a jednak czyta się rewelacyjnie i... nie zapomina po pięciu minutach. Mamy tu bowiem spisek, pościgi, miłość, przyjaźń i wielkie tajemnice. Wszystko, czego potrzeba, kiedy za oknem szaro, buro i zimno. Polecam, mimo kilku błędów (mam nadzieję, że zostaną one usunięte w planowanym drugim wydaniu).



Za książkę dziękuję Autorce




Książka przeczytana w ramach Wyzwania