Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

czwartek, 6 czerwca 2019

Maszyny Leonarda. Niezwykłe wynalazki i tajemnice rękopisów Leonarda da Vinci – Mario Taddei, Edoardo Zanon, Domenico Laurenza

Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2019
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału: Le machine di Leonardo. Segreti e invenzioni nei codici da Vinci
Przekład (z j. włoskiego): Piotr Żak
ISBN: 978-83-7971-908-2






500-lecie śmierci wielkiego geniusza, jakim był (i pozostaje) Leonardo da Vinci stało się pretekstem do wydania w Polsce naprawdę niezwykłej książki. Nie traktuje ona bowiem jedynie o projektach – niemalże fantastycznych – maszyn, ale ukazuje szeroką perspektywę badań nad światem, które prowadził mistrz Leonardo. Pozycja zachwyca nie tyle od pierwszej strony, ale już w chwili, gdy spojrzymy na okładkę. Co zatem znajdujemy w środku?
Publikacja obejmuje ponad 30 maszyn, a co za tym idzie ponad 50 szczegółowych interpretacji i objaśnień. Są tu kolejno: maszyny lotnicze, wojenne, wodne, robocze i teatralne, następnie zaś instrumenty muzyczne i inne urządzenia. Wszystko to dokładnie opisane i, można rzec, przełożone na język grafiki komputerowej.  
W XIV i XV wieku nie było takich możliwości technicznych jak dziś. Szczególnie mam tu na myśli komputery. Dlatego praca wykonana przez autorów książki jest niejako dopełnieniem tego, o czym z pewnością marzył sam Leonardo. Jego pomysły w większości (choć jest to kwestia dyskusyjna) nie wyszły poza szkice i opracowania na papierze. Dziś natomiast możemy zobaczyć, fizycznie dotknąć, przeanalizować z każdej możliwej strony każdą z tych maszyn. Różne punkty widzenia, powiększenia, strzałki kierunkowe – wszystko to dynamizuje i unaocznia wagę graficznej strony opracowań włoskiego mistrza. 
Doskonałym przykładem jest automobil Leonarda. Przygotowanie jego modelu, zarówno wirtualnego jak i rzeczywistego zajęło niemało czasu. Zaprezentowano je podczas wystawy, która – spełniając wszystkie naukowe rygory – okazała się sukcesem na skalę światową i była prezentowana w wielu krajach.
Leonardo uważał rysunek za narzędzie analizy działania każdego z elementów, nawet tych najbardziej skomplikowanych urządzeń. Dlatego też zawsze je "rozbierał". I w omawianej publikacji urządzenia z rękopisów Leonarda są porozkręcane, porozcinane... Wszystko to jest zrobione świadomie – po to, byśmy dobrze widzieli każdy szczegół oraz sposób, w jaki pracował nad nimi wielki geniusz.
Opisy wszelkich rodzajów maszyn projektowanych przez Leonarda w kontekście jego różnych zainteresowań, miejsc, w których mieszkał, osób, dla których pracował, a nie tylko konkretnych modeli – wszystko to pozwala spojrzeć szerzej na całe dzieło da Vinciego. Nie tyle go zrozumieć, bo to raczej niemożliwe, ile docenić w pełni fakt, że wybiegał daleko przed szereg sobie współczesnych. Do dzisiaj jego rękopisy kryją przecież tajemnice, o czym możecie przeczytać w omawianej publikacji.
Autorzy wykonali więc kawał naprawdę dobrej roboty. Należy się więc chyba kilka słów o nich właśnie. Domenico Laurenza, autor tekstów jest historykiem sztuki, znawcą prac Leonarda oraz renesansowych nauk technicznych. Wykłada na kilku uniwersytetach, publikuje mnóstwo opracowań dotyczących Leonarda i innych mistrzów okresu odrodzenia. Mario Taddei to wykładowca grafiki komputerowej i multimediów, twórca gier komputerowych, a także autor kilku wcześniej wydanych książek poświęconych da Vinciemu. Edoardo Zanon zajmuje się komunikacją wizualną, multimediami i współpracuje na tej płaszczyźnie z wieloma firmami. Jest wykładowcą, tworzy wystawy i pomoce edukacyjne. Jako zespół spisali się wyśmienicie, oddając w ręce czytelników książkę, która we współczesny, ciekawy, niemalże interaktywny sposób ukazuje wszechstronność oraz geniusz Leonarda da Vinci. 
Do książki dołączona jest dodatkowa ulotka z dziesięcioma maszynami, które można zbudować w domowych pieleszach. Wszystkie  je można zakupić na stronie Wydawnictwa Jedność. Myślę, że są wspaniałym uzupełnieniem tej lektury. Chociaż i bez nich "Maszyny Leonarda" mocno pobudzają wyobraźnię. To książka, którą można oglądać całymi godzinami, wręcz całymi dniami, a wciąż zachwyca.








Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Jedność


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz