Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło


Moja recenzja została zamieszczona na okładce powieści "Wojownicy. Odwet Wysokiej Gwiazdy" Erin Hunter

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – "Niewidzialna korona"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2020

Opowieści o świętych. Inspirujące przygody pełne łaski i odwagi – Carey Wallace

 

Wydawnictwo: Nowa Baśń 
Poznań 2020
Oprawa: twarda
Liczba stron: 230
Ilustracje: Nick Thornborrow
Tytuł oryginału: Stories of the Saints: 
Bold and Inspiriring Tales of Adventure, Grace and Courage
Przekład (z angielskiego): Wiesław Marcysiak
ISBN: 978-83-8203-008-2
 
 

 



Żywoty świętych to nudne opowieści, w których ludzie nie przypominają ludzi tylko jakieś rozanielone postaci, którym nie można dorównać? Opowieści o świętych nie są dla dzieci, które potrzebują książek o przygodach?  Książki o świętych zilustrowane są sztampowo i nijak odpowiadają współczesnym gustom młodych czytelników? Nic bardziej mylnego, przekonajcie się sami.
Przedstawiam Wam "Opowieści o świętych. Inspirujące przygody pełne łaski i odwagi" Carey Wallace i Nicka Thornborrowa, które waśnie ukazały się nakładem wydawnictwa Nowa Baśń. Wydawnictwa, które przecież specjalizuje się w literaturze przeznaczonej dla młodszych moli książkowych. Serie o kocich wojownikach, psach ze sfory, czy o sowich strażnikach na dobre zagościły już na polskim rynku książki. Nowa Baśń ma na swoim koncie również "Ostatniego jednorożca", "Bambi", czy "Rumcajsa". Gołym okiem widać, że wychodzi naprzeciw dzieciom i młodzieży. Przyszedł więc czas na książkę zdecydowanie bardziej uduchowioną, a jednak opisującą przygody "nie z tej ziemi".
"Opowieści o świętych..." od pierwszej do ostatniej strony trzymają w napięciu. Przedstawiają ponad siedemdziesięciu świętych, w kolejności chronologicznej, co pozwala również na śledzenie otaczającego ich świata, postępu, a czasem cofnięcia w rozwoju w różnych dziedzinach. Począwszy od prześladowań pierwszych chrześcijan, którzy na modlitwę gromadzić musieli się w rzymskich katakumbach po współczesność. Od opisywanych w Dziejach Apostolskich Perpetuy i Felicyty poprzez starożytnych świętego Mikołaja, świętą Łucję i świętego Marcina. Przez średniowiecznych świętego Hieronima, świętego Benedykta z Nursji, czy (tak "modną" ostatnio) świętą Hildegardę. I dalej przez świętego Jana od Krzyża, świętego Wincentego a Paulo, świętego Dominika Savio, aż do współczesnych nam: świętej Tereski, świętego Maksymiliana Kolbego i świętej Teresy z Kalkuty.
A każda z tych opowieści, krótkich na zaledwie kilka stron, opowiada o losach ludzi zwyczajnych, a jednocześnie niezwykłych Ludzi, którzy byli jak my. Mieli swoje słabości, ot choćby święty Hieronim czy święty Augustyn. Swoje krzyże i swoje wory grzechów. A jednak, przynajmniej w pewnym momencie swego życia, na pierwszym miejscu postawili Jezusa Chrystusa. Jedni czuli powołanie od dziecka, inni nawracali się na łożu śmierci, ale swym słowem, a przede wszystkim czynem oddawali się służbie Najwyższemu. Przemierzali lądy i morza, ziemie przyjazne i wrogie. Umierali w samotności, w tłumie, na stosie. Docenieni przez współczesnych albo zupełnie przez nich niezrozumiali, wyśmiewani, poniżani, skazywani na okrutną śmierć. Przezywali mniejsze i większe przygody, rozmawiali z Jezusem i Maryją, którzy im się nieraz ukazywali. Z biednych lepianek trafiali na dwór papieski. Inni oddawali swe bogactwa i porzucając pałace, zamieszkiwali na pustyni, a nawet na wysokich palach, po to tylko, by w całości oddać się Bogu.
Byli kochani, byli nienawidzeni. Dzisiaj wpisani są do oficjalnych spisów świętych. Niektórzy uznawani za świętych jeszcze za swego życia, inni rehabilitowani przez papieży po wielu wiekach. Ich historie są tak różne, tak inspirujące, tak pełne odwagi. I rzeczywiście, pełne łaski. Bo bez niej żaden z nich nie mógłby się poświęcić Bogu i ludziom ta bezinteresownie, często ryzykując wszystkim, z życiem włącznie.
W książce przedsatwiono życiorysy zarówno bardziej, jak i mniej znanych świętych. I nie zawsze są to takie historie, jakie znamy. Najprostszym chyba przykładem jest opowieść o świętym Mikołaj, którą zna raczej większość z nas. Autorka pokazuje nam, że historie świętych sprzed wieków mogą się różnić szczegółami, ponieważ nie zawsze można znaleźć dokładne informacje. Ale zawsze liczy się to, co najważniejsze. 
Niezmiernie istotną rolę ma w tj pozycji również strona graficzna. Bardzo eleganckie ozdobniki stron przywołują na myśl stare księgi, w których dawniej spisywano żywoty świętych. Takie piękne rękopisy przepisywane w średniowiecznych klasztorach. Jednocześnie bardzo nowoczesne ilustracje, piękne, barwne, bardzo szczegółowe zapierają dech w piersiach. Myślę, że dla młodych czytelników będą bardzo interesujące i inspirujące do poszukania innych obrazów konkretnych świętych.
Jak już wspomniałam rozdziały nie są długie, to kilkustonicowe opowiastki o świętych. Każdy z nich poprzedzony jest tabelą informującą o czasie i miejscu życia bohatera, jego atrybutach, tego czyim i czego jest patronem oraz kiedy przypada jego wspomnienie w Kościele. To informacje niezwykle pomocne, szczególnie te atrybuty są ciekawe, ponieważ ułatwiają rozpoznawanie świętych na innych obrazach. Myślę, że to wiedza, która dzieci i młodzież bardzo zainteresuje. Sama zawsze chciałam wiedzieć, kto jest przedstawiony na tym czy innym obrazie i żałowałam, że nie mam jakiejś książki, w której mogłabym znaleźć atrybuty charakteryzujące choćby głównych świętych KK. Dzisiaj taką książką są właśnie "Opowieści o świętych...".
Polecam z całego serca, bo to z jednej strony prawdziwa skarbnica wiedzy, a z drugiej tętniąca życiem opowieść przygodowa z najwyższej półki.
 
 
 



Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Nowa Baśń

wtorek, 18 lutego 2020

Erin Hunter w Polsce!!!

Do wszystkich, którzy kiedyś czytali moje recenzje "Wojowników" Erin Hunter. 
Do wszystkich polskich kociarzy. 
Do wszystkich, którzy lubią dobrą literaturę i spotkania z autorami.
 Właściwie do wszystkich: Victoria Holmes, czyli jedna z autorek (przypominam, że Erin Hunter to pseudonim, pod którym piszą trzy panie) "Wojowników" przyjeżdża niedługo do naszego pięknego kraju. Wiosną tego roku nad Wisłą i Wartą władzę przejmą koty z plemienia.
Pomiędzy 6 a 12 maja, Victoria Holmes odwiedzi trzy polskie miasta: Warszawę, Poznań i Kraków
Bądźcie czujni, więcej informacji już wkrótce.

Natomiast poniżej ciekawa grafika, która ukazała się właśnie na fanpage'u Wydawnictwa Nowa Baśń. Może się Wam przyda? Mnie z pewnością, jako że nadrabiam kocie zaległości.






(Grafika pobrana z Fanpage'a Nowej Baśni)

wtorek, 2 sierpnia 2016

Wojownicy. Las tajemnic – Erin Hunter

Wydawnictwo: Nowa Baśń 
Poznań 2016
Część 3. cyklu Wojownicy
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 364
Tytuł oryginału: Forest of Secrets
Przekład (z angielskiego): Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-65122-08-7







Trzeci tom wspaniałej kociej sagi już za mną i muszę przyznać, że chyba trzyma w napięciu jeszcze mocniej niż poprzednie. To ponad 35 0 stron wypełnionych bohaterstwem, miłością, odpowiedzialnością, przyjaźnią, zdradą, marzeniami i wspomnieniami. Jak się okazuje właściwie każdy kot skrywa jakieś sekrety, dlatego zamieszkiwany przez las jest pełen tajemnic.
Miłość Szarej Pręgi i Srebrnego Strumienia kwitnie, jednak koty wiedzą, że swój związek muszą utrzymywać w sekrecie. Ich klany nie mogą się dowiedzieć o zakazanym uczuciu. Wszystko się jednak skomplikuje i to nie tak, jakbyście przypuszczali. Ogniste Serce znów znajdzie się w oku cyklonu. I to nie raz! Otrzyma też karę, którą bardzo dotkliwie odczuje. A to wszystko za sprawą... jego dobrego serca i chęci niesienia pomocy słabszym. Czy uda mu się jakoś pozbierać i ponownie zyskać szacunek i zaufanie Błękitnej Gwiazdy?
Chmurka rośnie i liczy na to, że lada moment zostanie uczniem. Jak zareaguje na wieść o tym, że jest domowym kotem i wcale nie urodził się w Klanie Pioruna? 
Tajemnica, którą skrywała Żółty Kieł ujrzy światło dziennie, ale Autorki powieści znów Was zadziwią. Na dodatek w opozycji do Uzdrowicielki (teraz nazywanej Medyczką, o czym nieco później) postawią samą przywódczynię Klanu. Jej sekret i odkrycie konsekwencji jej działań z lat młodości ukażą tę postać w zdecydowanie innym świetle. Ogniste Serce ponownie będzie musiał przewartościować to, co wie o swojej nowej rodzinie.
W końcu Tygrysi Pazur... pokaże swoje prawdziwe "ja". Czy rudy domowy kociak miał rację, nie wierząc zastępcy przywódczyni? A może się pomylił i to opowieść Kruczej Łapy była podkolorowaniem prawdy, a Błękitna Gwiazda miała rację ufając swemu zastępcy? Ogniste Serce kilka razy zmieni zdanie na temat pręgowanego kocura. Jaki będzie tego finał? 
Wojownicy zaskakują czytelnika wiele razy. I dobrze, o to w końcu w literaturze popularnej chodzi. O emocje, a tych w tej powieści nie brakuje. Rozstania, pożegnania, łzy. Zawzięte walki, litość, dobro. Kodeks wojownika i zwyczajna codzienność. Polityka, zdrada, tajemnice, które po latach mogą zmienić bieg historii całych klanów. Wszystko to znajdziecie na kartach kolejnej powieści z cyklu "Wojownicy". I jeszcze dużo, dużo więcej. To nieprzespane noce i pełne napięcia popołudnia. A może wyczekiwane poranki, mimo tego, że jesteście raczej sowami.
Okładka, jak zawsze, wyśmienita. Chyba najlepsza z dotychczasowych, choć naprawdę trudno jest wybrać. 
Tłumaczka pozostaje ta sama, choć zmieniło się trochę nazewnictwo. Jest to dokładnie wyjaśnione w nocie wydawcy, chociaż mnie osobiście nie przekonuje. Mimo wszystko wolałam poprzednie terminy. A Wy jak uważacie – Uzdrowiciele czy Medycy, Królowe czy Karmicielki?
Książka ma tylko jeden minus – trochę za dużo w niej błędów. Na szczęście historia jest tak pasjonująca, że nic nie jest w stanie zepsuć wspaniałej lektury. Liczę jednak, że w kolejnych tomach korekta poradzi sobie lepiej.
Dalsze losy wojowniczych kotów już jesienią, czekam więc z niecierpliwością. Tymczasem gorąco polecam Wam zapoznanie się z "Lasem tajemnic".





Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Nowa Baśń


oraz Wydawnictwa Zysk i S-ka http://www.zysk.com.pl/

sobota, 18 czerwca 2016

Wojownicy. Ogień i lód – Erin Hunter

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Poznań 2016
Część 2. cyklu Wojownicy
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 388
Tytuł oryginału: Fire and Ice
Przekład (z angielskiego): Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-65122-06-3






Dalsze losy rudego kota domowego, który stał się wojownikiem porywają chyba jeszcze bardziej niż te opowiedziane w pierwszym tomie. 
Ognista Łapa nosi teraz dumne imię Ognistego Serca i jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna. Czy znalazł w końcu pełnię szczęścia, o której marzył, kiedy opuszczał ciepły i przytulny kąt w domu Dwunożnych, by wyruszyć na przygodę życia? Cóż, każdy medal ma dwie strony, nieprawdaż?
Klan Wiatru został przegoniony ze swego terenu, co komplikuje poniekąd rozkład sił w kocim świecie. Również zmiana w Klanie Cienia będzie miała niemałe znaczenie dla bezpieczeństwa pozostałych kotów. Zresztą zmian będzie więcej i to nie tyko w sojuszach między klanami, ale również w samych bohaterach. Konflikty narastają, sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Na dodatek zaczyna się pora nagich drzew, czyli po naszemu zima, która niesie ze sobą zmniejszone racje żywnościowe oraz choroby. Również członków Klanu Pioruna nie ominie epidemia śmiertelnego zielonego kaszlu.
Czy sprowadzenie Klanu Wiatru z powrotem na ich tereny łowieckie zażegna rosnący konflikt, czy może go wręcz nasili? Co knuje Tygrysi Pazur? Z jakiego powodu przyjaźń Ognistego Serca i Szarej Pręgi zostanie wystawiona na próbę i czy przetrwa? Mnóstwo pytań, a szukanie odpowiedzi na nie to prawdziwa literacka przyjemność.
Drugi tom cyklu o kocich wojownikach jeszcze bardziej skupia się na poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w świecie. Kto stara się odnaleźć siebie? Oczywiście przede wszystkim Ogniste Serce. Ma właściwie wszystko, o czym marzył. Jest wojownikiem, został przyjęty do klanu. Poluje, śpi z innymi, przywódczyni klanu go szanuje. Dostaje nawet swego pierwszego ucznia. Dlaczego więc zaczyna odczuwać pewną pustkę, kiedy na swej drodze spotyka domową kotkę, która bez wątpienia niedługo się okoci i na dodatek pachnie czymś przyjemnym, czymś wywołującym miłe wspomnienia... domu? Gdzie właściwie jest dom i czy Ogniste Serce przypadkiem na zawsze nie pozostanie w pewnym sensie domowym kociakiem o imieniu Rdzawy?
Miłość, zdrada, kłamstwa, okropna choroba zbierająca straszliwe żniwa. Nowe sojusze, przyjaźnie wystawione na próbę. Potrzeba zdefiniowania samego siebie. I w końcu rozliczenie się z własnymi marzeniami. Do tego wszystkiego fantastycznie poprowadzona, emocjonująca i bardzo dynamiczna akcja, która cały czas trzyma czytelnika w napięciu. Powieść dla każdego – niezależnie od wieku i tego, czy ktoś lubi koty, czy też za nimi nie przepada. Mądra, błyskotliwie opowiedziana historia. Tak można napisać w olbrzymim skrócie. Jednak to tylko niewielka część, bo niełatwo tak na szybko opowiedzieć, o czym jest "Ogień i lód".
Tak jak poprzednio, dodatkowym atutem wydania jest mapka, dzięki której czytelnik może się rozeznać, gdzie mieszka który klan oraz gdzie znajdują się najważniejsze dla opowieści miejsca, takie jak Droga Grzmotu czy Cztery Drzewa.
Jedynym minusem całości są błędy. Nie jest ich wiele, ale niestety trochę znalazłam. Mam więc nadzieję, że kolejny tom, który już się ukazał na rynku, ma ich mniej. Osobiście nie mogę się doczekać, kiedy trafi w moje ręce i znów przeniosę się do pewnego lasu, w którym żywot wiedzie Klan Pioruna.






Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Nowa Baśń

poniedziałek, 27 lipca 2015

Wojownicy. Ucieczka w dzicz – Erin Hunter

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Poznań 2015
Część 1. cyklu Wojownicy
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 331
Tytuł oryginału: Into the Wild
Przekład (z angielskiego): Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-65122-02-5




Kolejna książka, której nazwisko Autorki... jest pseudonimem grupy trzech kobiet. Pod nazwiskiem Erin Hunter kryją się bowiem Kate Cary, Cherith Baldry i Vicky Holmes. Cykl nie jest nowy, na Zachodzie wpisał się już w swoisty fantastyczny krajobraz, a jeśli jesteście zainteresowani liczbą tomów, to radzę Wam zajrzeć choćby na Wikipedię pod hasło "Wojownicy (cykl powieściowy)". Uwaga, ostrzegam, ja przeżyłam w jednej chwili szok, załamanie i wielką radość. Szok, że już tyle tekstów powstało w tym niesamowitym świecie. Załamanie, że tyle nadrabiania za mną. Radość, że znów przyjdzie mi się spotkać z niezwykłymi bohaterami powieści. 
Zacznijmy jednak od początku. Rdzawy jest domowym kociakiem należącym do bliżej nieokreślonych Dwunożnych (czytaj: ludzi). Mieszka w ich domu i właściwie jest szczęśliwy. Choć nie do końca. Wciąż czuje jakiś zew natury. Śnią mu się polowania na myszy, intrygują go opowieści o dzikich kotach zamieszkujących pobliskie lasy. Z jakichś powodów karma dla kotów mu nie smakuje, a woda w miseczce, choć jest jej zawsze pod dostatkiem i nie musi o nią walczyć, nie ma smaku tej, którą może czasami wypić z kałuży. Pewnego dnia postanawia więc dowiedzieć się czegoś więcej o życiu dzikich kotów i wyrusza do lasu. Choć nie od razu pozostawia swe wygodne życie, podjęcie decyzji i przyjęcie zaproszenia ze strony kotów z Klanu Pioruna nie zajmuje mu dużo czasu. Żegnaj dobrobycie, witaj przygodo!
Teren, na którym rozgrywa się akcja powieści zajmują cztery kocie klany: Klan Pioruna, Klan Rzeki, Klan Cienia i Klan Wiatru, który pewnego dnia znika. Zagadka dość szybko zostanie rozwiązana, a  prawda okaże się tyle bolesna i tragiczna, co grożąca wielkim niebezpieczeństwem dla naszych futrzastych bohaterów. 
Rdzawy zostaje przyjęty w poczet klanu, zaczyna uczyć się na wojownika, przyjmuje i z godnością nosi teraz imię Ognistej Łapy. W klanach każdy kot ma swoje miejsce. Są więc królowe, które opiekują się małymi, są wojownicy i uczniowie wojowników, są uzdrowiciele i w końcu przywódcy i ich zastępcy. Klany różnią się od siebie podejściem do życia, zajmują różne tereny. Każdy z nich dba raczej o swoje terytorium i koty z poszczególnych klanów za sobą nie przepadają. Przy każdej pełni księżyca spotykają się jednak i dyskutują nad sprawami ważnymi dla całej kociej braci.
Ognista Łapa poznaje życie w dziczy. Czy spełniają się jego marzenia o wolności, czy może zasady, jakim podlegają członkowie klanów go ograniczają? Czy domowy kociak może się stać wojownikiem z prawdziwego zdarzenia? I co znaczy wizja Nakrapianego Liścia, w której kotka dowiedziała się, że jedynie ogień jest w stanie ocalić jej klan?
"Ucieczka w dzicz" to fantastyczna przygoda napisana w dynamiczny sposób. Na dodatek opowiedziana całkowicie z kociej perspektywy. Ludzie pojawiają się w niej jedynie jako swoiste wspomnienie, jako Dwunożni, właściciele domów, a także, jak się okazuje, potworów sunących po Drodze Grzmotu. Chcecie dowiedzieć się, jak koty postrzegają świat i ludzi? To jest książka dla Was.
Na początku miałam problem z ogarnięciem wszystkich bohaterów. Jest ich naprawdę wielu, na dodatek ich imiona tworzone są na takiej zasadzie, jak imiona indiańskie. Mamy więc przykładowo Błękitną Gwiazdę, Nakrapiany Liść, Rudy Ogon, Tygrysi Pazur czy Żółty Kieł. Na dodatek imię wcale (po polsku) nie musi być jednoznaczne z kocią płcią, a wszyscy uczniowie mają w swych imionach słowo Łapa. Bardzo pomaga spis bohaterów umieszczony na początku książki, ale i tak nie było łatwo. Na szczęście szybko ten stan minął, a ja tak się wciągnęłam w opowieść, że ani się nie spostrzegłam, a już doskonale wiedziałam, kto jest kim. 
Dodatkowym atutem wydania jest również mapka, dzięki której czytelnik może się rozeznać, gdzie mieszka który klan oraz gdzie znajdują się najważniejsze dla opowieści miejsca, takie jak Droga Grzmotu czy Cztery Drzewa.
Postaci są przedstawione w barwny sposób i choć mają wiele cech prawdziwie ludzkich, to nie sposób  nie zauważyć też takich, które są charakterystyczne dla kotów. Bardzo ucieszyło mnie również to, że bohaterowie nie są podzieleni na dobrych i złych. Choć rzeczywiście jedni są bardziej szlachetni, a inni mniej, to żadna z kocich postaci nie jest kryształowa i nawet Ognistej Łapie zdarzy się przynajmniej kilka razy zrobić coś wbrew kodeksowi wojownika. 
Przygoda jest wyborna, akcja toczy się niezmiernie dynamicznie, wiele jest również ciekawych dialogów, które pozwalają lepiej poznać kocie zwyczaje i sposób, w jaki te niezwykłe zwierzęta widzą otaczający je świat. Kocie społeczeństwo jest świetnie zorganizowane i nie zabrakło w nim nawet swoistej namiastki religii. To po prostu fantastyczna opowieść o próbie odnalezienia siebie i swojego miejsca w świecie, a jednocześnie o lojalności oraz oddaniu swoim bliskim i zasadom. 
Przeczytałam powieść w dwa dni, co nie jest takie proste, jak się pracuje i ma mnóstwo innych obowiązków. Po prostu nie mogłam się oderwać od lektury i nawet kilka znalezionych literówek nie było w stanie popsuć mi tej olbrzymiej frajdy. 
Nie pojmuję jedynie, dlaczego książka porównywana jest do cyklu o "Harrym Potterze" i do "Władcy Pierścieni".   Być może to jedynie chwyt marketingowy, nie wiem. W każdym razie ja z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy cyklu, by poznać dalsze przygody kocich klanów, a przede wszystkim pewnego rudzielca.




Książka przeczytana w ramach Wyzwania:
Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Nowa Baśń