Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

czwartek, 8 listopada 2018

Watykan. Sztuka, architektura i ceremoniał – M. Boiteux, A. Campitelli, N. Marconi, L. Simonato, G. Wiedmann (wsprowadzenie: F. Buranelli)

Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2018
Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-7971-407-0









Kiedy uświadomiłam sobie, że ta księga ma ledwie ponad 350 stron, nie mogłam w to uwierzyć. Waży naprawdę sporo i... wygląda doprawdy imponująco. Nie ma się jednak co dziwić. Jej rozmiary, jak i grube karty pokryte chyba tysiącami fotografii, rycin, grafik. Do tego twarda, porządnie wykonana okładka. Wszystko to składa się na fizyczny ciężar woluminu i... na jego wyśmienity kształt. Choć oczywiście najważniejsza jest treść.
Watykan, centrum życia Kościoła katolickiego, a jednocześnie najmniejsze państwo na świecie.  Choć wielu może myśleć, że jest nim od bardzo dawna, to przecież Watykan istnieje dopiero od niespełna 90 lat (sic!). Oczywiście wcześniej było Państwo Kościelne, a jeszcze wcześniej Lateran. Nie wdając się jednak tak głęboko w szczegóły nazewnictwa (a i na historii starożytnej i średniowiecznej książka ta się raczej nie skupia) – nie sposób nie przyznać, że jest to miejsce szczególne, i to nie tylko dla katolików, czy nawet chrześcijan ogółem.
Co zatem tworzy tę niezwykłą atmosferę? Jaka jest historia tamtejszych zabudowań, z Bazyliką św Piotra na czele? Jak je budowano? Dlaczego właśnie tak? Przy użyciu jakich technik i założeń – zarówno czysto architektonicznych, jak i teologicznych? Jaki wiąże się z nimi ceremoniał?
Najbardziej rozpoznawalną budowlą Watykanu jest oczywiście wspomniana przed momentem Bazylika św. Piotra, ze swą monumentalną kopułą i wspaniałą kolumnadą, o której powstały różne legendy. Kto czytał powieści Dana Browna, ten wie. Watykan jednak to również Pałac Apostolski, to Ogrody Watykańskie, cały Plac św. Piotra. To również wnętrza i... ludzie.
Książka podzielona została na 5 rozdziałów. Każdy z nich został napisany przez wybitnego rzeczoznawcę i jest prawdziwą kopalnią wiedzy. 
Jeśli spojrzeć na Watykan pod kątem stylu architektonicznego, to dostrzec można z łatwością, że przeważa tam barok. I nic dziwnego – w końcu to właśnie w tej epoce powstały najważniejsze budowle watykańskie. Stąd bogate zdobienia, mnóstwo złota, typowe dla tego okresu rzeźby. I na tej epoce zaczyna się właściwa opowieść o Watykanie – przynajmniej ta zawarta w niniejszym wydaniu.

Bardzo ciekawy jest rozdział o ceremoniale watykańskim. To chyba element, o którym wspomina nie za wiele innych książek, które skupiają się raczej na architekturze i historii. Od razu rzuca się w oczy powiązanie pomiędzy kulturą, liturgią a historią. Historią, na który przeogromny wpływ miał Sobór Trydencki z jego ostatecznym ukształtowaniem liturgii, co bardzo mocno odbiło się właśnie na wystroju wnętrz przeznaczonych m.in. do odprawiania liturgii. Dla mnie to rozdział wyjątkowy i chyba najważniejszy w tej pozycji, choć oczywiście to już bardzo subiektywna opinia wynikająca z moich własnych zainteresowań. 
Jak wspomniałam na początku książka została bardzo ładnie wydana. Na wysokiej jakości, grubym papierze, bardzo bogato ilustrowana. Wszystkie zdjęcia są dokładnie opisane, często możemy oglądać mnóstwo szczegółów, detali jednego i tego samego dzieła, jak np. kilka różnych elementów jednego ołtarza. Rzeźby z kolei przedstawiono np. na kilku zdjęciach, z kilku różnych ujęć, by czytelnik mógł je sobie wyobrazić w trójwymiarze. Wszystko to sprawia, że album o Watykanie to nie tylko książka, ale coś znacznie więcej. Nie powiem, że to tak, jakby się tam znaleźć na żywo, bo nigdy czegoś takiego nie osiągniemy oglądając zdjęcia, ale... Daje wspaniały przedsmak dla tych, którzy wybierają się do Watykanu, a i z pewnością jest wyśmienitą lekcją historii, kultury, architektury, sztuki i teologii. Dla każdego, niezależnie, czy był, czy będzie, czy też nigdy nie zamierza wybierać się do Watykanu.










Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Jedność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz