Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

środa, 10 kwietnia 2019

Liliana Pędziwiatr. Mały osiołek jest wielki – Tanya Stewner

Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2019
Oprawa: twarda
Liczba stron: 78
Tytuł oryginału: Liliane Susewind. Ein kleiner Esel kommtgross raus
Przekład (z j. niemieckiego): Anna Taraska-Pietrzak
Ilustracje: Florentine Prechtel
ISBN: 978-83-8144-167-4





Liliana Pędziwiatr, przez przyjaciół nazywana Lili, jest doprawdy niezwykłą dziewczynką. I to nie tylko dlatego, że na głowie ma burzę rudych włosów i zawsze jest kolorowo ubrana. Ma prawdziwy dar, a właściwie dwa dary – potrafi rozmawiać ze zwierzętami, a jej śmiech powoduje, że wokoło kwitną kwiaty. Któż nie chciałby takiej przyjaciółki?
Prawdziwe szczęście mają zatem Jonasz i Jagoda oraz otaczające ich zwierzęta. Ot, choćby pies Bonsai, kotka Hrabina von Szmit, czy konie: Merlin, Darling i Naomi. Obcują z Lili na co dzień i razem z nią przeżywają liczne przygody. 
"Mały osiołek jest wielki" to pierwszy tom bestsellerowej serii, która właśnie została przetłumaczona na język polski i wydana nakładem wydawnictwa Jedność. Po jej lekturze mogę od razu napisać – z pewnością nabędziemy i kolejne części, bo historia opisana tutaj jest naprawdę fascynująca, porywająca i bardzo mądra.
Co takiego wydarzyło się w życiu Liliany? Otóż do, należącej do rodziców Jagody, stadniny koni przybywa nowy mieszkaniec. Tym razem to nie koń, a osioł imieniem Pepe. Wcześniej mieszkał w zoo, razem z... kozicami. Jednak nie bardzo mogli się ze sobą dogadać i w końcu Pepe został odkupiony i teraz ma mieszkać wśród koni. Cóż, niby fantastycznie, ale... Pepe ma pewien problem, mianowicie nie czuje się wystarczająco dobry, wielki, godny. Kozice były zwinne i skakały po pagórkach, a on spadał. Konie biegają prędko i wdzięcznie, a on nie umie. Wciąż czuje się gorszy, wciąż stara się im dorównać, w końcu ośmiesza się jedynie i sprawia, że wszyscy wokoło mają go za przysłowiowego głupka. To Pepego pogrąża jeszcze bardziej. Wydarzy się jednak coś, co może wszystko zmienić. Co? Musicie przeczytać sami. Gwarantuję jednak, że uśmiejecie się, wzruszycie, i  uznacie, że to przygoda warta poznania. Lili i jej przyjaciele z pewnością wiele się od siebie nauczą, a Wy nie będziecie się nudzili.
Jak wspomniałam książka ta jest pierwszym tomem serii. Na razie widzę cztery tytuły, przy czym dwa pierwsze prezentowane są jako odpowiednie dla dzieci od sześciu lat, dwa kolejne dla ośmiolatków. Moje trzylatki bardzo się wciągnęły w opowieść o Lili, Pepem i pozostałych przyjaciołach, choć oczywiście czytałam im ja. Duża czcionka z pewnością zaś będzie ułatwieniem przy samodzielnej lekturze starszych dzieci.
To mądra, pouczająca historia o tym, że najważniejsze jest być sobą, a mierzenie się ciągle z innymi na ogół nikomu nie wychodzi na dobre. Prawdziwą wartość mają przyjaźń, odwaga, dobre serce.
Książka jest naprawdę przepięknie ilustrowana. Kolory tańczą w niej niczym w zaczarowanym ogrodzie. Jestem zachwycona. Gorąco polecam!
 







Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Jedność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz