Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

sobota, 18 czerwca 2016

Wojownicy. Ogień i lód – Erin Hunter

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Poznań 2016
Część 2. cyklu Wojownicy
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 388
Tytuł oryginału: Fire and Ice
Przekład (z angielskiego): Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-65122-06-3






Dalsze losy rudego kota domowego, który stał się wojownikiem porywają chyba jeszcze bardziej niż te opowiedziane w pierwszym tomie. 
Ognista Łapa nosi teraz dumne imię Ognistego Serca i jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna. Czy znalazł w końcu pełnię szczęścia, o której marzył, kiedy opuszczał ciepły i przytulny kąt w domu Dwunożnych, by wyruszyć na przygodę życia? Cóż, każdy medal ma dwie strony, nieprawdaż?
Klan Wiatru został przegoniony ze swego terenu, co komplikuje poniekąd rozkład sił w kocim świecie. Również zmiana w Klanie Cienia będzie miała niemałe znaczenie dla bezpieczeństwa pozostałych kotów. Zresztą zmian będzie więcej i to nie tyko w sojuszach między klanami, ale również w samych bohaterach. Konflikty narastają, sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Na dodatek zaczyna się pora nagich drzew, czyli po naszemu zima, która niesie ze sobą zmniejszone racje żywnościowe oraz choroby. Również członków Klanu Pioruna nie ominie epidemia śmiertelnego zielonego kaszlu.
Czy sprowadzenie Klanu Wiatru z powrotem na ich tereny łowieckie zażegna rosnący konflikt, czy może go wręcz nasili? Co knuje Tygrysi Pazur? Z jakiego powodu przyjaźń Ognistego Serca i Szarej Pręgi zostanie wystawiona na próbę i czy przetrwa? Mnóstwo pytań, a szukanie odpowiedzi na nie to prawdziwa literacka przyjemność.
Drugi tom cyklu o kocich wojownikach jeszcze bardziej skupia się na poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w świecie. Kto stara się odnaleźć siebie? Oczywiście przede wszystkim Ogniste Serce. Ma właściwie wszystko, o czym marzył. Jest wojownikiem, został przyjęty do klanu. Poluje, śpi z innymi, przywódczyni klanu go szanuje. Dostaje nawet swego pierwszego ucznia. Dlaczego więc zaczyna odczuwać pewną pustkę, kiedy na swej drodze spotyka domową kotkę, która bez wątpienia niedługo się okoci i na dodatek pachnie czymś przyjemnym, czymś wywołującym miłe wspomnienia... domu? Gdzie właściwie jest dom i czy Ogniste Serce przypadkiem na zawsze nie pozostanie w pewnym sensie domowym kociakiem o imieniu Rdzawy?
Miłość, zdrada, kłamstwa, okropna choroba zbierająca straszliwe żniwa. Nowe sojusze, przyjaźnie wystawione na próbę. Potrzeba zdefiniowania samego siebie. I w końcu rozliczenie się z własnymi marzeniami. Do tego wszystkiego fantastycznie poprowadzona, emocjonująca i bardzo dynamiczna akcja, która cały czas trzyma czytelnika w napięciu. Powieść dla każdego – niezależnie od wieku i tego, czy ktoś lubi koty, czy też za nimi nie przepada. Mądra, błyskotliwie opowiedziana historia. Tak można napisać w olbrzymim skrócie. Jednak to tylko niewielka część, bo niełatwo tak na szybko opowiedzieć, o czym jest "Ogień i lód".
Tak jak poprzednio, dodatkowym atutem wydania jest mapka, dzięki której czytelnik może się rozeznać, gdzie mieszka który klan oraz gdzie znajdują się najważniejsze dla opowieści miejsca, takie jak Droga Grzmotu czy Cztery Drzewa.
Jedynym minusem całości są błędy. Nie jest ich wiele, ale niestety trochę znalazłam. Mam więc nadzieję, że kolejny tom, który już się ukazał na rynku, ma ich mniej. Osobiście nie mogę się doczekać, kiedy trafi w moje ręce i znów przeniosę się do pewnego lasu, w którym żywot wiedzie Klan Pioruna.






Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Nowa Baśń

2 komentarze:

  1. Kurcze, brzmi serio ciekawie. W ogóle pierwszy raz natrafiłam na książkę opowiadającą taką kocią historię :D

    OdpowiedzUsuń