Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

wtorek, 16 września 2014

Rud€ – Ewa Gogolewska-Domagała

Wydawnictwo: sumptem Autorki, druk: SOWA
Puck 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron:328
ISBN: 978-83-939742-0-7



"Rud€" to kontynuacja powieści Ewy Gogolewskiej-Domagały pt. "Blondie$". Pierwszą część przyjęto bardzo ciepło, a przez czytelników portalu Granice.pl została uznana za książkę roku 2010. Jeśli jednak "Blondie$" nie czytaliście – nie martwicie się na zapas. Ja również mam to dopiero w planach. "Rud€" natomiast – choć powieść nawiązuje do bohaterów i zdarzeń z pierwszej części – można pochłonąć bardzo szybko i wszystko doskonale zrozumieć nawet, jeśli nie miało się okazji zapoznać z powieściowym debiutem Autorki.
Jak być może już zdążyliście zauważyć, nie przepadam za literaturą, którą ktoś szumnie nazwał "kobiecą".  Wydaje mi się na ogół głupiutka, naiwna i po prostu kiepsko napisana. Ewa Gogolewska-Domagała udowadnia jednak, że nawet w tej "szufladce" można znaleźć całkiem dobre pozycje. Całkiem dobre? Nawet bardzo dobre, choć do ideału tej powieści jeszcze daleko, ale o tym za moment.
"Rud€" to powieść w większości o kobietach, choć nie tylko. Mnie osobiście najbardziej wzruszyła historia Huberta i nad jego losem uroniłam trochę łez. Powieść zaczyna się jednak od przedstawienia dwóch przyjaciółek – Clementine i Nicole. Obie mieszkają w Belgii i choć przyjaźnią się od lat, każda z nich jest inna. Nicole to singielka, która chadza własnymi drogami i daleko trzyma się od stałych związków. Za to bardzo lubi protestować. Przeciwko czemu? Wszystkiemu, co się da. Clementine to ułożona kobieta koło trzydziestki, matka dwójki dzieci, od roku wdowa. Nagła i niespodziewana śmierć ukochanego Angela wpędziła ją w depresję i w ramach "kuracji" udaje się (razem z dziećmi) na kilkumiesięczny urlop do Tunezji. W pięknym, pięciogwiazdkowym hotelu pozna śliczną Samirę, z którą zwiąże się na wiele lat i która stanie się dla niej kimś w rodzaju młodszej siostry. Piękny dla turystów kraj nie jest jednak tak cudowny, jak można przypuszczać oglądając fotografie w katalogach biur podróży. Poniżenie, ból, niedocenienie – to tylko część z uczuć, z jakimi borykają się tamtejsze muzułmanki, mimo że Tunezja uchodzi za jeden z bardziej zeuropeizowanych krajów muzułmańskich.. A Clementine? Cóż, i jej los nie oszczędzi, gdy pewnego dnia jej ukochane dzieci zostaną porwane, a jej przyjdzie ścigać je choćby i na krańce.... Ojej, chyba się rozpędziłam.
Niektóre wątki są wyśmienite, inne po prostu dobre. Niektóre można by trochę bardziej rozwinąć, ale ogólnie cała powieść to świetne czytadło i to na dodatek z wieloma ciężkimi tematami, z którymi trzeba się zmierzyć. Czy wylejecie nad książką wiele łez to zależy jedynie od Waszej wrażliwości. To słodko-gorzka powieść, w której przeplata się humor i dystans do samego siebie, z obserwacją różnych narodowości oraz tragedią wielu bohaterów. Tragedią osobistą i ogólną, bo trudno nie myśleć choćby o losie tych wszystkich ciemiężonych kobiet, gdy czyta się o Samirze. Trochę smutku, trochę śmiechu, cała gama miłości. Wciągająca akcja, która sprawiła, że zawaliłam noc. Ciekawi bohaterowie. Chciałoby się napisać – nic dodać, nic ująć. Niestety, powieść ma minusy...
Choć korekta jest całkiem dobra (jedna literówka i kilka akapitów, na końcu których brakuje kropek to jeszcze nie koniec świata), to niestety odczuwalny jest tu brak redakcji. Autorka ma spore problemy z ogarnięciem czasu. Pisze przykładowo, że od jakiegoś wydarzenia minęło dziewięć lat, by na kolejnej stronie napisać, że cztery. Bohaterka wychodzi ze szpitala po zabiegu na wyrostek i bierze tabletki. Potem czytamy o kolejnych dwóch latach jej życia, by nagle... znów musiała wziąć tabletkę po zabiegu. Wiele takich błędów znalazłam, co bardzo utrudniało mi ustalenie, kiedy akcja powieści ma miejsce. Gdy wziąć pod uwagę, że najstarsze przywoływane wydarzenia to koniec wojny, a najnowsze dzieją się już kilka lat po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej – mamy naprawdę spory rozstrzał czasowy – to można ogłupieć. Dla jednego bohatera mija dekada, dla innego dwie. Czasowo – nie zawsze ma to sens. Nawet średnio uważny czytelnik może się pogubić. Szkoda, bo powieść czyta się naprawdę rewelacyjnie i bardzo, bardzo ciężko się od niej oderwać.
Polecam (z powyższym zastrzeżeniem), sama zaś czekam na możliwość przeczytania "Blondie$" oraz kolejnej powieści przygotowywanej przez Autorkę (mam nadzieję, że tym razem skusi się na redakcję).


 



Książka przeczytana w ramach Wyzwania



Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa SOWA
 http://www.sowadruk.pl/

1 komentarz:

  1. Cieszymy się, że książka wydana na naszej platformie www.wydacksiazke.pl zbiera przychylne recenzje. Wszystkich zainteresowanych self-publishingiem, czyli możliwością samodzielnego wydania własnych prac, zapraszamy do sprawdzenia naszego portalu www.wydacksiazke.pl. Przetestuj system, w którym możesz samodzielnie zaprojektować i opublikować własną książkę.
    Pozdrawiamy
    WydacKsiazke.pl

    OdpowiedzUsuń