Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

poniedziałek, 1 października 2018

Seria z naklejkami od Jedności

Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2018
Oprawa: miękka
Liczba stron:12 + 4 strony z naklejkami
Autor: Agnieszka Barnacka
ISBN: 978-83-7971-950-1














Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2018
Oprawa: miękka
Liczba stron:12 + 4 strony z naklejkami
Autor: Barbara Żołądek
ISBN: 978-83-7971-953-2

 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wydawnictwo: Jedność
Kielce 2018
Oprawa: miękka
Liczba stron:12 + 4 strony z naklejkami
Autor: Barbara Żołądek
ISBN: 978-83-7971-951-8
 
 
 
 


Pamiętam z dzieciństwa naklejkowe szaleństwo. Przez dobrą dekadę byłam przekonana, że to była taka moda z lat 90. Wiadomo, weszło mnóstwo nowości, które na Zachodzie były znane od dawna, a u nas dopiero się pojawiły. Wszyscy zbieraliśmy kolorowe pachnące naklejki, prowadziliśmy zeszyty z wklejanymi wycinkami o naszych idolach, które to czerpaliśmy z Brawo, Brawo Girl i podobnych pism. Wszyscy wcześniej uzupełnialiśmy albumy z Kaczorem Donaldem, Turbo, Wojowniczymi Żółwiamu Ninja, pieskami i kotkami. Myślałam, że w czasach wszechobecnego Internetu, tabletów i iPhonów to już przeżytek. Myślałam że naklejki poszły do lamusa. Myślałam... póki nie zostałam mamą. Otóż okazuje się, że współczesne dzieciaki nadal kochają naklejać, a wybór naklejek jest dużo, dużo większy niż w czasach mojego dorastania. 
Na dodatek mnóstwo jest zeszytów i książeczek z naklejkami edukacyjnymi. Wśród nich całkiem bogaty wybór od wydawnictwa Jedność. My dostaliśmy już jakiś czas temu naklejki z księżniczkami i baletnicami, teraz przyszedł czas na wypróbowanie właśnie serii edukacyjnej. W paczce przybyły do nas trzy zeszyty po 12 stron plus po 4 strony z naklejkami. Łącznie więc 36 stron i blisko 240 naklejek. Seria ma zeszytów więcej, my obecnie posiadamy ten o Ziemi, o zwierzętach Polski i dinozaurach. Niech Was nie zmyli to, że mam córeczki – dinozaury są ulubieńcami, szczególnie Rebeki, więc ten jako pierwszy musieliśmy obejrzeć. 
Co rzuciło mi się w oczy? Naprawdę ładne grafiki, przystosowane dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, choć moje Dziewczyny (2,5 roku) też zachwycone. Dobry papier, na którym ilustracje świetnie się prezentują, do którego naklejki dobrze się przyklejają, a także bez większego uszczerbku odklejają. Wiadomo, dzieci nie zawsze potrafią od razu ładnie i równo wszystko naklejać i potem poprawiają, ważne jest więc, by papier się nie darł, a i same naklejki nie traciły  formy. 
Oczywiście te zeszyty to nie tylko ilustracje i naklejanie. To naprawdę spora dawka nauki. Choć teksty nie są długie, to można się z nich bardzo dużo nauczyć. Po kolei omówię kilka szczegółów z każdego zeszytu, a potem dojdę do podsumowania całości.
"Ziemia". Zaczynamy oczywiście od ogromu kosmosu, poznajemy więc Układ Śłoneczny i miejsce naszej planety w tymże. Dzieciaki mogą zobaczyć przekrój Ziemi, następnie wszystkie kontynenty. Dowiadują się czym są góry, doliny i wyżyny i dlaczego Ziemia nazywana jest błękitną planetą. W związku z tym poznają obieg wody w przyrodzie, kwestie dotyczące pogody, pór roku i dnia. Na koniec odkrywają świat zwierząt i dowiadują się, co to jest ekologia i jak chronić otaczającą nas przyrodę. Minusem tej pozycji jest to, że naklejki na dodatkowych kartach nie są ułożone w kolejności, co trochę utrudnia ich odszukanie. Choć oczywiście mają numerację zgodną z pustymi miejscami na kartach zeszytu, to jednak szukanie nawet mnie sprawiało nieco kłopotu, a dzieciom może sprawiać jeszcze więcej.
"Zwierzęta Polski". Piękny album z całym mnóstwem zoologicznych ciekawostek. Zaczynamy przygodę od poznania zwierząt chronionych, by potem dokonać przeglądu zgodnie z naturalnym środowiskiem, które zwierzaki zamieszkują. Mamy więc Morze Bałtyckie, jeziora, góry, łąkę, las i wieś. Na koniec prześlicznie zilustrowaną opowieść o ptakach, z podziałem na te zimujące w Polsce i te, które na zimę odlatują do ciepłych krajów i na ostatniej stronie owady i pająki. Może niezbyt wdzięczne, ale bardzo ciekawe i ładnie pokazane zagadnienie (choć pewnie znajdą się i miłośnicy tego tematu). Uwag krytycznych brak.
"Dinozaury:. Jak już wspomniałam, ulubiona pozycja, w której Rebeczka się zakochała i gdybym jej pozwoliła, to pewnie od razu wszystkie nalepki znalazłyby się w użyciu. Poczynając od muszelek (bardzo wdzięczny i dziewczęcy temat), poprzez rozgwiazdy, płazy i gady dochodzimy do informacji o tym, kto i kiedy w ogóle odkrył, że Ziemię zamieszkiwały kiedyś dinozaury. Kilka informacji ogólnych o paleontologii wprowadza w temat, by następnie pokazać nam wielkie gady zgodnie z okresami, w których żyły. I tak kolejno mamy dinozaury w triasie, jurze i kredzie. Później są jeszcze gady latające, opancerzone i pływające. Na koniec kilka ciekawostek (tak, jakby wcale ich wcześniej nie było) oraz słów kilka o dinozaurach w kulturze. Idealna pozycja nie tylko dla miłośników wielkich wymarłych gadów. Świetne kompendium dla początkujących.
Ogólnie ujmując wszystkie trzy pozycje są bardzo ciekawe i ładnie wydane. Myślę, że znajdą spore grono miłośników, nie tylko wśród samych dzieciaków. Są ciekawą alternatywą dla książek, ponieważ uczą poprzez zabawę. Jak się okazuje, dzieci bardzo lubią naklejki, ba, w pewnym wieku je wprost kochają (widzę to ostatnio na co dzień). Naklejanie ćwiczy dodatkowo motorykę małą, wymaga precyzji, a i cierpliwości. Tym bardziej więc dobrze zaopatrzyć się w takie zeszyty, bo mogą być bardzo dobrą pomocą i jednocześnie świetną zabawą. Na dodatek za naprawdę nieduże pieniądze. Gorąco polecam.
 
 
 


Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Jedność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz