Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

sobota, 14 września 2013

Pamiętnik Świętego Mikołaja - Nicholas F. Christmas/J.M. & V.C. Tannenbaum

Wydawnictwo: Olesiejuk
Ożarów 2010
Oprawa: twarda
Liczba stron:156
Tytuł oryginału: Santa's Diaries
Przekład (z angielskiego?): Anna Zdziemborska
ISBN: 978-83-7708-406-9




Rewelacyjna, oszałamiająca, wstrząsająca i przezabawna zarazem opowieść, która snuje sam Święty Mikołaj. Pamiętnik z całego jednego roku – od Bożego Narodzenia (nazywanego Dniem BN) do następnej Wigilii. Wzloty (nie tylko zaprzęgiem reniferów) i upadki, stresy, radości, problemy z wagą, z żoną, z pracownikami, reniferami, nowym PRem (sic!), och ileż ciekawostek z życia Nicholasa F. Christmasa w tej niewielkiej książeczce!
Nie przeszkadza nawet to, że tekst nie jest wyjustowany. Rany, co się ze mną dzieje? Ta pozycja nie całkowicie oczarowała. Wszystko w niej wygląda, jak prawdziwy pamiętnik. Są tu nie tylko wpisy samego Mikołaja, ale także przypięte przeróżne notatki, przyklejone kolorowe karteczki, wydarte karty z kalendarza, listy, które otrzymuje. Jejku, ile wiedzy.
Czy mieliście pojęcie, że MIkolaj utrzymuje stały kontakt z Zajączkiem Wielkanocnym, Zębową Wróżką i Bałwankiem Śnieżnym oraz czuje się zagrożony przez Grupę Halloween? Albo, że martwi go fakt, iż w czerwcu dzieci prawie o nim nie pamiętają? Że ma problemy z wagą podjadaniem słodyczy, za co wciąż go goni żona, Mamuśka C.? Albo, że… A nie, nie powiem, co jeszcze. Książeczka ma zaledwie 160 storn i całe mnóstwo rysunków i zdjęć (Mikołaj uważa, że ma talent fotograficzny i myśli o karierze w tym kierunku, kiedy przejdzie na emeryturę). Graficznie jest po prostu ósmym ludem świata. Twarda oprawa imitująca skórkę, piękne zdjęcie, „złocone” brzegi stron. Fantastyczny prezent dla każdego i to nie tylko na Boże Narodzenie. Do czytania świetna też o każdej porze roku.

Na zachętę opis z tylnej okładki:

Może się wam wydawać, że praca Świętego Mikołaja to bułka z masłem, ale uwierzcie, że trwa ona całą dobę przez okrągły rok. Ma swoje wady: zajadam stres słodyczami, co roku mam problem ze zdobyciem wszystkich prezentów, których pragną dzieci, renifery wymagają permanentnego szkolenia motywacyjnego, a sanie bez przerwy trafiają do serwisu. Moja żona, chociaż to kochana kobieta, bezustannie zamęcza mnie najnowszymi dietami i programami ćwiczeń . A na dodatek ostatnio mam konsultantki od PR, które wszędzie depczą mi po piętach i nakłaniają do popularyzowania mojego wizerunku.
Dlaczego więc robię to, co robię? Dlatego, że nic nie cieszy mnie bardziej niż świadomość, że dzieci, budzące się na całym świecie w bożonarodzeniowy poranek, poczują odrobinę magii.

Przyjemnej lektury, moi Drodzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz