Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

środa, 17 października 2012

Podróżuj, módl sie i kochaj - Beata Pawlikowska

Kolejna książeczka z serii dostępnych przy zakupieniu magazynu National Geographic. Mi się, niestety, zakończyła prenumerata i musiałam się pofatygować do Empiku, by ją zakupić. Było warto!
Zaledwie 95 stron (plus kolorowa wkładka ze zdjęciami o objętości kolejnych 16 stroniczek), przepełnionych do oporu ciekawostkami dotyczącymi podróży na Bali. Wyśmienita lektura, która całkowicie wciąga i nie pozwala wrócić do polskiej jesiennej rzeczywistości, dopóki nie zakończy się lektury..
Osobiście bardzo lubię styl, w jakim pisze Pawlikowska. Właściwie, kiedy ją czytam, słyszę niemalże jej głos, ton tego głosu, kiedy mówi w radiu. To bardzo ciekawe zjawisko, z którym nie spotykam się przy żadnym innym autorze, nawet jeśli przyszło mi go poznać osobiście. Dzięki audycjom radiowym jej powieści zyskały nowy wymiar, przynajmniej dla mnie.
Wracając jednak do tej konkretnej pozycji. Pawlikowska cudownie opisuje świat, do którego trafiła. Egzotyczne miejsce, jedna z najpiękniejszych wysp świata, należąca do Indonezji. Zupełnie inny świat. Ludzie żyjący według zasad daleko odbiegających od tego, do czego przywykli Europejczycy. Pawlikowska potrafi wszystko porównywać, zwraca uwagę nawet na najmniejsze szczegóły i… jej porównywania nie są takie, jakich można by się spodziewać. Wręcz przeciwnie. To, z czym się spotyka uważa najczęściej za lepsze, niż to, czego oczekuje większość turystów ze starego kontynentu. Krytykuje dużo z naszych cywilizacyjnych osiągnięć – kultury, podejścia do życia, do świata, który nas otacza. W miejscach, które odwiedza, znajduje spokój i harmonię. Ludzi żyjących zgodnie z naturą i… niestety coraz częściej komercjalizację, która potępia.
Niezapomniany na długi czas pozostanie dla mnie fragment rozmowy z młodą Balijką o tym, w co wierzy i jak się modli. Naprawdę mądra przypowieść, z którą powinni się zapoznać wszyscy. Tak, jak i fragment traktujący o szufladkach, w które cywilizowane społeczeństwa lubią zamykać wszystkich i wszystko.
Podoba mi się tytuł, który nawiązuje do głośnej powieści i filmu nakręconego na jej podstawie, z Julią Roberts w roli głośnej. Nie czytałam książki, widziałam film. Podobał mi się. Był mądry i zabawny. Pawlikowska w swej książeczce również jest mądra i zabawna. Spotyka także balijskiego szamana, Ketuta, który udzielał rad bohaterce powieści „Jedz, módl się i kochaj”. Spostrzeżenia Pawlikowskiej z tego spotkania są bardzo wnikliwe i inteligentne – dzieli się z nami swymi wątpliwościami i zdziwieniem, jakie przeżyła w jego domu.
Znalazłam w książeczce kilka niewielkich błędów. Może trochę z dużo, jak na tak krótki utwór, jednak przyznaję, że nie raziły w oczy, ponieważ tekst wciągnął mnie tak głęboko w tropikalny klimat, że nie zwracałam szczególnej uwagi na takie kwestie, jak brak przecinka.
Kolorowe fotografie są doskonałym dodatkiem. Bez wątpienia autorka ma smykałkę do aparatu.
Co porusza w tej niedługiej powiastce – to bardzo emocjonalne podejście do wszystkiego i wszystkich, których spotyka na swej podróżniczej drodze. Myślę, że dzięki temu właśnie tak dobrze się tę książeczkę czyta.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz