Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

czwartek, 18 października 2012

Happy birthday, Dune Fairytales!



Dokładnie rok temu, 18 października 2011, o godzinie 11:39 (8784 godziny temu)na blogu Dune Fairytales pojawił się pierwszy wpis. Minęło 366 dni – rok przestępny… właśnie czytacie 128. wpis. Chyba najwyższy czas na małe podsumowanie, rozliczenie się z założeniami i kilka słów o przyszłości Dune Fairytales.
Obiecywałam, że będę się z Wami dzieliła na bieżąco książkami, które czytam. Możecie nie wierzyć, ale nieraz nie mija nawet dziesięć minut od zakończenia lektury, a już siedzę przy klawiaturze i piszę. Nieraz mija kilkanaście godzin, czasami parę dni. Bywa różnie. Staram się być na bieżąco, by przypadkiem nie pomyliły mi się przeczytane książki (oczywiście nie chodzi o pomyłki co do treści, bo to niemożliwe, ale choćby co do odbioru, błędów itp.). Staram się i mogę obiecać jedynie, że będę się starać jeszcze bardziej. Jak widzicie – czytam sporo, a przynajmniej zdecydowanie zawyżam średnią krajową. Chciałabym otaczać się samymi ludźmi, którzy kochają książki. Na szczęście dane mi jest mieć wielu takich znajomych i… z dnia na dzień więcej. Może i dzięki blogowi jeszcze poznam jakich fascynatów, jakieś mole książkowe na moje podobieństwo :)
Na blogu pojawiło się również kilka moich własnych tekstów, ale być może zauważyliście, że od jakiegoś czasu zaprzestałam je umieszczać. Pragnę się usprawiedliwić – z nadzieją, że zrozumiecie moje przesłanki. Staram się wypromować – startuję w konkursach, wysyłam moje prace do czasopism. Problem jest taki, że w 99% konkursów jest zastrzeżenie, iż nadesłana praca nie mogła być nigdzie wcześniej publikowana. Również na blogu… dlatego musiałam odpuścić. Jeśli chcę zostać wydana i zacząć zarabiać pisaniem… Nie wyrabiam się z pisaniem, by tworzyć tak dużo, aby jeszcze i na bloga starczało. Niestety… W tym roku napisałam około 15 nowych tekstów, uważam, że to sporo. Zaledwie dwa z nich nigdzie nie trafiły. Dwa z wcześniejszych są zablokowane właśnie przez to, że umieściłam je wcześniej na Dune Fairytales. Wybaczcie mi więc, ale na razie ograniczę się więc do moich lektur. Jeśli macie ochotę poczytać moje teksty z bardziej twórczej działalności, zapraszam na mojego bloga Saga Wielkich Rodów (www.sagawielkichrodow.blogspot.com). Co prawda to nie tyle opowiadania, ale powiedzmy eseje, czy coś w tym stylu o światach, które tworzę i pracy nad nimi. Może Was zaciekawi. Mam taką nadzieję.
Przyszłość? Nadal będę pisać. Dużo. Czytać, dużo. Dzielić się z Wami moimi przemyśleniami, spostrzeżeniami. Być może ułatwi to Wam dokonywanie własnych literackich wyborów, może do czegoś natchnie, naprowadzi na jakiegoś wybitnego autora, na jakąś powieść wartą przeczytania, zapadająca w pamięć. Kto wie, los nie szczędzi nam niespodzianek. Wiem to doskonale z autopsji, to właśnie dzięki jednej powieści spotkałam mężczyznę mojego życia i jestem dzisiaj szczęśliwą mężatką, w której domu książki są najważniejszymi mieszkańcami.
Mam pewne postanowienie na kolejny rok Dune Fairytales, ale go Wam nie zdradzę. Zna je mój Mąż. Obiecuję natomiast, że w drugie urodziny bloga rozliczę się z tego postanowienia i je wszyscy poznacie.
Pozostaje mi jedynie nadzieja, że będziecie czytać moje posty i je komentować. Nie bójcie się komentować. To dla mnie bardzo ważne. Każda odpowiedź na to, co napisałam ma wielkie znaczenie. Nawet krytyczna. Może nawet… tym bardziej krytyczna :)
Piszę nie dla siebie, ale dla Was. Odpowiadajcie mi.
Pozdrawiam serdecznie i… idę czytać!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz