Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

czwartek, 4 lipca 2013

Fałszywy krok - Alex Kava



Wydawnictwo: MIRA Books
Warszawa 2012
Oprawa: twarda
Liczba stron: 313
Przekład: Krzysztof Puławski
ISBN: 978-83-238-7739-4


Jak dowiadujemy się od samej autorki (na końcu książki) opisane przez nią zbrodnie miały rzeczywiście miejsce. Przestępstw dokonały różne osoby, a pomiędzy nimi minął ponad rok. Jednak Alex Kava postanowiła połączyć znane jej z własnego doświadczenia zdarzenia w ciąg, który rozpoczyna się całkiem niewinnie. Jak jej to wyszło? Moim zdaniem rewelacyjnie.
„Fałszywy krok” czyta się z zapartym tchem, nie mogąc uwierzyć, że znów ma się za sobą kolejne dziesięć stron. Niczym odrzutowiec zbliżamy się do końca, cały czas napotykając na swej drodze kolejne trupy, strach i bezradność głównych bohaterów.
To oni właśnie są najważniejsi. Różni od siebie, a jednak podobni. Podobni, a jednak różni. Kim są? Jest ich kilkoro i można właściwie podzielić ich na pewne grupy. Z jednej strony mamy więc Jareda, który właśnie wyszedł z więzienia (skazany za morderstwo) i postanawia zrobić świetny interes. Jaki? Nie wiemy dokładnie. Nie wie także jego siostra, Melanie, która ma mu w tym pomóc, ani jej nastoletni syn Charlie, który również zostaje wplatany w zdecydowanie gorszy od złodziejskiego światek. Druga strona medalu to przedstawiciele systemu sprawiedliwości – prokurator Grace, która doprowadziła przed alty do skazania Jareda, jej przyjaciel, policjant Pakula, adwokat Max Kramer, który wyciągnął Jareda z więzienia, zyskując na tym ogromną popularność. Każde z nich głęboko utknie w sprawie. Jak głęboko, nie da się nawet przewidzieć. Medal ma dwie strony, w „Fałszywym kroku” jednak spotykamy i trzecią. Jest nią Andrew – pisarz, który chciał zaszyć się w leśnym domku i pisać. Przypadkiem zupełnie mordercy, którzy napadli na bank w pobliskim Lincoln, trafiają do jego domku i wplątują w niecodzienną i bardzo niebezpieczną przygodę polegającą na ucieczce przed depczącymi im po pietach glinami.
W powieści dzieje się wiele. Akcja jest porywająca i ledwie można za nią nadążyć, co jest jej olbrzymim plusem. Krótkie rozdziały sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy oglądali kadry z filmu sensacyjnego. Na samym początku można mieć problem z ogarnięciem bohaterów – wszakże jest ich bardzo wielu, jednak już po kilku rozdziałach zapamiętujemy ich imiona i koligacje.
Jednak „Fałszywy krok” to nie jedynie sensacyjna powieść, w której mamy pościgi, zbrodnie i lejącą się strugami krew. To portret psychologiczny przestępców, próba odpowiedzenia na pytanie, co nas pcha do popełnienia zbrodni. Co sprawia, że człowiek jest w stanie odebrać drugiemu życie i… gdzie napotyka granice nie do przejścia. To fantastycznie zbudowana charakterystyka ludzi – bo nie tylko przestępców – na tle mrocznych wydarzeń, które przecież mogą się przytrafić każdemu wszędzie. Wystarczy jedynie zrobić jeden fałszywy krok.
Z pewnością zajrzę do pozostałych powieści napisanych przez Alex Kavę. Ta była moim pierwszym spotkaniem z tą autorką, na pewno jednak nie ostatnim.
Jeśli chodzi o stronę techniczną. Redakcja spisała się wyśmienicie jeśli chodzi o literówki – nie znalazłam żadnej, przecinków też jakoś bym nie dodała więcej niż trzy w całej książce, czyli olbrzymi sukces. Natomiast nie przyłożyli się chyba do strony gramatycznej. Niektóre zdania są tak napisane, że musiałam je dwukrotnie czytać by zrozumieć. Szyk jakiś dziwny i to już wina tłumaczenia, co do tego nie mogę mieć wątpliwości. Z tym, że ich poprawienie należy do wydawcy i tu  są pewne braki. To jedyny minus tej książki.
Gorąco zatem polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz