Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

piątek, 6 marca 2015

Dziewczyny wyklęte – Szymon Nowak

Wydawnictwo: Fronda
Warszawa 2015
Oprawa: twarda
Liczba stron: 526
ISBN: 978-83-64095-61-0




To już moje bodaj trzecie spotkanie z twórczością Szymona Nowaka (o ile o którymś tytule nie zapomniałam) i muszę przyznać, że chyba najbardziej udane. Do jego "Oddziałów wyklętych" miałam uwagi krytyczne polegające na tym, że trudno było właściwie zdecydować się, czy jest to pozycja naukowa, czy popularnonaukowa. Duża ilość danych, niczym w podręcznikach, a przy tym zupełny właściwie brak przypisów utrudniały trochę lekturę. Tym razem nie mam wątpliwości, po jaką literaturę sięgnęłam.
"Dziewczyny wyklęte" to zbiór szesnastu opowiadań. Tak, opowiadań, ponieważ Autor przedstawił dzieje tych niezwykłych kobiet w formie zbeletryzowanej. Mamy tu więc akcję, mamy dialogi i przemyślenia, jednym słowem – wszystko to, co można znaleźć w opowiadaniach. I choć są od siebie oderwane i mówią każde o innej dziewczynie, to siłą rzeczy łączą się w jedną całość. Nie tylko dlatego, że dotyczą tego samego tematu. Również niektórzy bohaterowie pojawiają się w kilku opowiadaniach, co nie powinno dziwić – wszak Żołnierze wyklęci walczyli w grupach partyzanckich, a nie pojedynczo. Znali się, spotykali, mówili o sobie. 
Szesnaście niesamowitych opowieści o szesnastu dzielnych i nieustępliwych kobietach, dla których Bóg, Honor, Ojczyzna i Rodzina były najwyższymi wartościami. Wartościami, za które gotowe były oddać życie – poprzez walkę, poprzez śmierć, poprzez wieloletnie cierpienie w celi. Bo nie zawsze śmierć była najokrutniejszym wyjściem z sytuacji...
Poza znaną już szerszemu kręgowi Inką, czytelnik pozna również zakochaną Perełkę, gotową na wszystko Jankę, pokutującą za pomyłkę Marcysię, dzielną góralkę Czesię, czy siostrę Izabelę. Każda z nich była inna, każdą wojna spotkała w innym momencie życia. Niektóre były jeszcze dziećmi, gdy Niemcy i Rosjanie wkraczali do Polski. Wszystkie miłowały swą Ojczyznę i pragnęły jej służyć. Także później, gdy wojna oficjalnie się skończyła, a jednak Polacy wolności nie czuli. Dla niektórych z nich walka zaczęła się dopiero wówczas i oznaczała często ciągłą tułaczkę, strach o najbliższych, niepewność jutra. Ta wolność, o której mówili komuniści dla wielu z nich i ich rodzin okazała się gorsza nawet od okupacji, a mimo to walczyły. Czasem z bronią w ręku, czasem przenosząc "nielegalne" dokumenty, innym razem po prostu trwając przy swoich mężczyznach, którzy każdego dnia narażali swe życie. 
Szymon Nowak w niesamowity sposób opisuje te historie. Używając prostego języka, wykorzystuje jego możliwości do stworzenia poczucia bliskości pomiędzy bohaterami a czytelnikiem. Potrafi budować napięcie poprzez wprowadzenie przemyśleń opisywanych bohaterek, a także dialogi – szczególnie wówczas, gdy ich rozmówcami są przedstawiciele władzy. Bez pardonu opisuje więzienne życie, tortury w czasie przesłuchać, partyzanckie potyczki w lesie. Jego bohaterowie mają również wady, co uwypukla ich człowieczeństwo. Być może nie we wszystkich opowiadaniach jest to wyraźnie widoczne, ale w niektórych bardzo. Uważam, że Autor dobrze zrobił pokazując nam ludzi z krwi i kości – ze wszelkimi ich wątpliwościami, strachem, czasami chęcią odejścia od walki i rozpoczęcia zwyczajnego życia. Dzięki temu nie są tylko papierowymi bohaterami, nieosiągalnymi dla zwykłego człowieka, postawionymi na jakiejś wysokości, ale takimi ludźmi, jakich możemy i dziś spotkać na ulicach naszych miast i wsi.
Książka jest bardzo bogato ilustrowana. Fotografie pochodzą m.in. ze zbiorów rodzin Dziewczyn wyklętych, z Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz ze zbiorów Grupy Rekonstrukcji Historycznej Borujsko. Można też zapoznać się z fragmentami wniosków o ułaskawienie czy też akt sądowych niektórych bohaterek. Niezwykle poruszające są niektóre te dokumenty.
Jedynym mankamentem książki są błędy. Nieznaczne, nierzucające się w oczy, ale jednak denerwujące choćby dlatego, że jest ich więcej, niż można by się spodziewać po takiej publikacji.




Książkę przeczytałam dzięki życzliwości Wydawnictwa Fronda

2 komentarze:

  1. Właśnie skończyłem czytać i w pełni zgadzam się z tą recenzją. W tej tematyce najciekawsza, według mnie, z niedawnych pozycji to Wilczęta - wywiady z dziećmi żołnierzy wyklętych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki "Wilczęta" nie znam, ale zapisze sobie, by jej poszukać :)

      Usuń