Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

poniedziałek, 18 maja 2015

Targi, targi i po targach czyli WTK A.D. 2015 za nami

Tym razem nie będę się rozpisywać. Nie raz już "katowałam" Was bardzo długimi reportażami z różnych książkowych imprez i wyjazdów. Raz, że po Targach dużo jest do zrobienia, a doba nie chce się rozciągnąć, dwa, że nie jestem pewna, jak przyjmujecie takie wyczerpujące ilością słów teksty – postanowiłam więc napisać tylko kilka słów i zakończyć całość całkiem przyjemnymi zdjęciami potargowmi.
Chyba jeszcze dotąd nie udało mi się tyle razy obejść całego Stadionu Narodowego. W czwartek pobiłam własny rekord – siedem "kółek". Jeśli dodać do tego noszenie ciężarów (książki, książeczki, książunie), to mam za sobą całkiem niezły trening fizyczny. Pewnie dlatego czuję się, jakby po mnie przynajmniej jakiś czołg przejechał i to kilkukrotnie. Odkryłam nowe mięśnie w moim ciele, z których istnienia nie zdawałam sobie nawet sprawy (choć w dzieciństwie ludzka anatomia była moim hobby). Było jednak warto, oj było.
Ciekawe dyskusje – m.in. o stanie czytelnictwa w Polsce, czy o wypracowaniu pewnych zasad pomiędzy tłumaczami literackimi a wydawnictwami – dziesiątki wydawnictw, które naprawdę mają bogatą ofertę, spotkania z autorami (dziękuję szczególnie panu Wiosce i panu Wodołazkinowi), autografy, konkursy, wspaniałe nagrody. Niezapomniane rozmowy z innymi blogerami i przedstawicielami wydawnictw. Naprawdę moc wspaniałych wspomnień, które – mam nadzieję – zaowocują owocną współpracą. Mam już dla Was kilka niespodzianek, także śledźcie bloga i szukajcie nowości.
Poniżej zdjęcia moich nowych książek. Część od wydawnictw, część z wymiany książkowej portalu lubimyczytac.pl, kilka wygrałam w konkursie zorganizowanym przez portal granice.pl :)




A dla tych, którzy jeszcze nie widzieli – tak oto prezentuje się pierwsza, blogowa, strona mojej nowej wizytówki :)


2 komentarze:

  1. Jakaś mroczna ta wizytówka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mroczna? Hmmm... Założenie było proste – ma się wiązać z blogiem – czyli logo w kolorze, tło w kolorze i favikona :) Z drugiej strony jest fioletowa – tłumaczeniowa (by zachować kolor portfolio tłumaczeniowego). Mroczna... Cóż, może być mroczna, mnie to nie przeszkadza :)

      Usuń