Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

wtorek, 20 stycznia 2015

Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli – Ałbena Grabowska

Wydawnictwo: Zwierciadło
Warszawa 2014
Cykl: Stulecie Winnych
Tom I
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 356
ISBN: 978-83-64776-03-8





Zakochałam się w tej okładce od pierwszego wejrzenia. Później przeczytałam tytuł, który mnie zaintrygował i informację, że to pierwszy tom sagi. Znacie mnie – w tym momencie byłam już ugotowana, na miękko, nóżki się uginały, serduszko biło w rytmie cza-cza i wiedziałam, że tę książkę mieć i przeczytać po prostu muszę.
Nigdy dotąd nie miałam do czynienia z żadnym tekstem, który by wyszedł spod pióra Ałbeny Grabowskiej, ale wiem już, że to się zmieni. Jeśli pozostałe jej powieści są choćby w połowie tak dobre, jak "Stulecie Winnych" to z pewnością warto się z nimi bliżej zapoznać. Po przeczytaniu pierwszego tomu nowej sagi, stwierdzam, że Autorka jest polskim Follettem w spódnicy, a to naprawdę duży komplement.
Pierwszy tom sagi obejmuje niemalże równo ćwierćwiecze. Rozpoczyna się bowiem 26 czerwca 1914 roku, kończy zaś 1 września 1939. I choć echa światowych wydarzeń docierają do bohaterów powieści, to jednak są jedynie pewnymi echami. Mają mniejszy, bądź większy wpływ na ich życie i trudno się temu dziwić – wszak nie sposób zamknąć się w swoim własnym świecie i nie zauważyć ogólnoświatowej wojny, czy innych zmian zachodzących w całym społeczeństwie. Jednak, choć istotne, wydarzenia wielkiej polityki i świata nie są w powieści Grabowskiej najważniejsze. Bardziej subtelnie Autorka podeszła do tematu historii przez duże H, kładąc raczej nacisk na lokalnych działaczy i artystów oraz patriotyzm mniejszych społeczności. Kultura i historia II RP to przecież nie tylko Cud nad Wisłą i przewrót majowy, to także tworzenie się polskiego szkolnictwa, Tuwim, Przyboś, Kossak, w końcu Iwaszkiewicz, Korczak i Grzegorzewska, którzy są również bohaterami powieści. To rozpowszechnienie radia i kina, to radosne polskie piosenki i atmosfera bohemy. To zdecydowanie więcej, niż na ogół przedstawiają autorzy piszący historie rozgrywające się w tamtych latach. Jak wyszło to Grabowskiej? Moim zdaniem, wyśmienicie.
W przededniu zamachu na arcyksięcia Ferdynanda w podwarszawskim Brwinowie rodzą się dwie dziewczynki. Poród jest ciężki, znacznie bardziej skomplikowany, niż można się tego było spodziewać. Zamiast jednej córeczki na świat przychodzą dwie. Jedna silna i zdrowa, druga – urodzona ostatkiem sił – słaba i nierokująca przeżycia dłużej niż do zmierzchu. Stanisław Winny, siedzący w pokoju obok, nie wiedząc, że na świat przychodzi właśnie druga córka, ofiaruje Bogu dwa konfesjonały dla brwinowskiego kościoła – dwa konfesjonały za dwa życia. Czy kiedykolwiek będzie żałował, że nie obiecał trzech? Tego Wam nie zdradzę.
Dziewczynki dorastają. Obie czerwonowłose, a jednak tak różne. Jednocześnie na tyle podobne, by znalazł się mężczyzna, który stanie przed trudnym wyborem. Do tego jednak dnia upłynie w Wiśle wiele wody, a rodzina Winnych nie raz wyleje potoki łez. Ania i Mania są najmłodszymi wnuczkami Bronisławy i Antoniego (choć, jak się później okazuje, wersja oficjalna nie jest do końca zgodna z prawdą), jednak ich rodzina jest bardzo liczna, dzięki czemu poznamy mnóstwo różnych historii. Niektóre będą wzruszające, jedne smutne, inne radosne. Wszystkie przepełnione uniesieniem, namiętnościami, całą gamą przeróżnych emocji. Na stronach powieści znajdziecie miłość, przyjaźń, strach, zdradę, wstyd, odwagę, okrucieństwo... Samo życie.
Czyja historia najbardziej zapadła mi w pamięć? Nie wiem. Wciąż myślę o biednej Władzi, której życie potoczyło się tak smutnym torem i zakończyło tak nieoczekiwanie. O Stanisławie, który miał szczęście w miłości, ale tylko na krótko. O Ani i Pawle, którzy, choć bardzo się kochali, nie potrafili ze sobą być. I o dzielnym Antonim, który dla rodziny był gotów właściwie na każde poświęcenie. I tylko jakoś Łucji nie polubiłam, choć tłumaczyłam sobie jej zachowanie dziecięcą traumą. Kto wie, może w drugim tomie okaże się sympatyczniejsza i zmienię zdanie.
Wyśmienicie wręcz Grabowska wplątała w losy fikcyjnych członków rodziny Winnych postaci tak ważne dla polskiej historii i kultury, jak Stanisław Lilpop, Jarosław Iwaszkiewicz, Tadeusz Wierusz-Kowalski, czy Jadwiga Reutt i Janusz Korczak. Dla mnie szczególnie ważne było to, że akcja powiesci dzieje się w okolicy, w której mieszkam od niedawna i którą wciąż staram się poznać. Dodawało więc to lekturze dużego uroku, szczególnie, że postaci Korczaka i Grzegorzewskiej są mi bardzo bliskie, a o Iwaszkiewiczach całkiem niedawno przecież czytałam w autobiografii Wiesława Kępińskiego. W Stawisku rozgrywa się wiele ważnych scen, a i część przedstawicieli rodziny Winnych tam właśnie pracuje. Wprowadzenie tych postaci i  osadzenie akcji głównie w Brwinowie i Podkowie Leśnej okazało się strzałem w dziesiątkę (a nawet setkę).
Powieść napisana jest przystępnym językiem, który bardzo przypadł mi do gustu. Jest współczesny, choć nie przeszkadza to w odbiorze teksu którego akcja rozgrywa się dawno temu, jak to się czasami zdarza. 
Dodatkowym atutem książki mogło by być drzewo genealogiczne Winnych (którego jednak nie ma). Szczególnie, że Autorka myliła czasem powiązania rodzinne (najczęściej w stosunku do Bronisławy), co spowodowało dwa, czy trzy razy, że poczułam się lekko zagubiona. Miałam też wrażenie, że gdzieś w dwóch momentach pogubiła się w latach i coś mi matematycznie nie pasowało, ale to rzeczywiście jedyne uwagi krytyczne, jakie mam wobec tego utworu. Nie mogę się już doczekać drugiego tomu, który na rynku ukaże się właściwie lada dzień.




Książka przeczytana w ramach Wyzwania:
Książka przeczytana w ramach Wyzwania:




2 komentarze:

  1. Dużo nie czytam książek, ale ona jest zachęcająca. Jak dla mnie za dużo do przeczytania w wyzwaniu, ale Tobie życzę powodzenia :)

    Zapraszam --> http://bezwinna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest zachęcająca. Zapraszam również do zapoznania się z drugim tomem, który ukazał się w zeszłym tygodniu: http://dune-fairytales.blogspot.com/2015/01/stulecie-winnych-ci-ktorzy-walczyli.html
      Dziękuję. Mam już nawet całkiem dużo z wyzwania odhaczone, a dopiero początek lutego. Jednak jest coraz trudniej. poprzeczka została podniesiona :)

      Usuń