Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

wtorek, 20 stycznia 2015

Tajemnice tumskiej góry – Jacek Ostrowski

Wydawnictwo: Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum
 Mazowieckiego w Płocku 
i Towarzystwo Przyjaciół Płocka 
  Płock 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron: 173
Ilustracje: Jacek Ostrowski
ISBN: 978-83-934894-3-5




Istnieją książki, których nie sposób zapomnieć. Które są inteligentnie napisane, a jednak czegoś im brakuje. I to "coś" łatwo nawet określić. Tak jest i w tym przypadku. Niestety... Powieść o bardzo dużym potencjale, napisaną z pasją i lokalnym patriotyzmem, opierającą się na ciekawych historycznych przekazach, trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony spotkało właśnie to "coś", które nazywa się... brak korekty i redakcji. Literówki przestałam liczyć gdzieś w okolicy piątej strony, ponieważ doprowadzały mnie do palpitacji serca. Sposób, w jaki zapisano dialogi również pozostawia wiele do życzenia. Wydanie jest fatalne, a szkoda, ponieważ treściowo powieść jest wyśmienita, a smaczku dodają jej również bardzo interesujące ilustracji, które wykonał Autor.
Andrzej Kulicki jest architektem i mężem. Od pewnego czasu mieszka w Płocku, z którego pochodzi jego żona. Żyją sobie z Teresą szczęśliwie i spokojnie. Aż do dnia, w którym Andrzej spotka na swej drodze poranionego kalekę z... pustymi oczodołami. Ślepiec przysporzy mu niemałych problemów, sprowadzając na dom Kulickich policję i podejrzenia o branie udziału w jakimś spisku, który dla mundurowych kończy się śmiercią w prawdziwych męczarniach.
Kim jest Ślepiec i jakie tajemnice kryje tumska góra w Płocku? Co znajdzie Andrzej i zebrana przez niego rodzinna ekipa w podziemiach starego klasztoru i co z tym wszystkim ma wspólnego książę Zbigniew? 
W pewnym momencie okaże się, że stary piastowski gród, który niegdyś był bardzo ważnym ośrodkiem – m.in. siedzibą dwóch władców – ma nie tylko swoje legendy, ale i przepowiednię, która dotyczy całego kraju, a może i całej Europy. Zainteresowani?
Trup ściele się całkiem gęsto, tajemnica goni tajemnicę. Bohaterowie wędrują po podziemnych korytarzach, wpadają w pułapki, znajdują sarkofagi sprzed sześciu stuleci i szczątki żołnierza Wermachtu. We wszystko wmieszani są zakonnicy, a na dodatek... nie wiadomo, komu ufać, bo nawet rodzina nie może zapewnić bezpieczeństwa.  
Wartka akcja, dużo ciekawostek historycznych, ciekawe gdybania, co mogli zostawić po sobie Piastowie, sekret "zagubionych" klejnotów koronnych, a wszystko to doprawione szczyptą magii (?). Czego chcieć więcej (poza dobrym wydaniem!)?
Powieść Ostrowskiego ma olbrzymi potencjał, szczególnie edukacyjny. Bo choć Autor na początku zastrzega, że żadne z wydarzeń nie miało miejsca, a i postaci są fikcyjne... Płock jawi się w tej książce jako miasto pełne nieodkrytych i sekretnych miejsc, które można jeszcze badać całymi latami. Przygody Andrzeja i jego współtowarzyszy zachęcają więc do bliższego poznania tego niesamowitego miasta, o którym raczej niewiele się w Polsce mówi, a w którym rezydowali przecież Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. Ja sama postanowiłam, że czas najwyższy przypomnieć sobie poczet królów i książąt polskich, bo już się trochę z historii zapomniało. A później... później już pozostaje uzupełniać wiedzę o ciekawostki, takie choćby, jak te, na które naprowadza w "Tajemnicach tumskiej góry" Ostrowski.
Polecam gorąco czytelnikom, a Autorowi życzę, by znalazł się wydawca, który popracuje nad tekstem w taki sposób, by powieść stała się dziełem, na miano którego zasługuje. 





Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz