Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

czwartek, 20 października 2011

"Biała wilczyca" i "Wszystkie marzenia świata" - Theresa Revay


Ta duologia to na pozór historia miłosnych rozterek Kseni Ossoliny, jednak pozory bywają mylące. Tak naprawdę to opowieść o ludziach, których Historia przez duże H rzuciła na głębokie wody i zostawiła samym sobie.
Ksenia – 15-latka z dobrej szlacheckiej rodziny rosyjskiej – nagle staje się głową rodziny, gdy jej ojciec zostaje zamordowany przez rewolucyjnych bolszewików. I tak podążamy z nią przez kolejne lata – walkę o jedzenie i opał w ukochanym Piotrogrodzie, o utrzymanie rodziny – matki, która jest w ciąży i młodszej siostry, próbę (dla części z nich udaną) przedostania się do zachodniej Europy. Z nią razem oglądamy Paryż dwudziestolecia międzywojennego, a także rozpustny Berlin, w którym powoli do władzy dochodzi Adolf Hitler. Jak Ksenia pogodzi swoją miłość do niemieckiego fotografa Maxa z absolutną nienawiścią do totalitarnego ustroju III Rzeszy? Co zrobi Max, który również nie potrafi się pogodzić ze zmianami w jego ukochanej ojczyźnie? Gdzie zaniesie ich los, gdy Europę znów ogarnie wojna?
Autorka pokazuje nie tylko perypetie głównych bohaterów, ale również zmagania całych społeczeństw i przypomina nam, że nie wszyscy Niemcy byli źli, a Francuzi dobrzy. Każdy człowiek odpowiadał tylko za siebie. Nawet żydowskie dzieci, którymi Ksenia zaopiekuje się w czasie II wojny światowej są od siebie różne, mimo, iż są przecież bratem i siostrą. Przypomina nam, że nie należy generalizować. Pokazuje, jak różne bywało podejście do nowych władz w ogarniętych totalitaryzmem krajach – Niemczech i ZSRR.
To ciekawa i wzruszająca historia, która unaocznia nam bezsens i tragedię militarnych sporów i dążenia do panowania nad Europą (czy jakimkolwiek innym terytorium). To zdecydowanie antywojenna powieść, w której jednak niemal nic nie jest oczywiste i jasne. Czy Ksenia i Max odnajdą się w tym straszliwym świecie? Czy Masza znajdzie swoje miejsce na Ziemi? Czy Natasza – córka Kseni i Maxa będzie im kiedyś potrafiła wybaczyć długie lata kłamstw? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedzi, jednak jedno autorka pozostawia otwarte – jak Ty, Czytelniku, zachowałbyś się, będąc w skórze bohaterów „Białej wilczycy” i „Wszystkich marzeń świata”? Trudna odpowiedź, na którą – mam nadzieję – nigdy nie będziemy musieli odpowiadać inaczej, jak tylko abstrakcyjnie.
Gorąco polecam, nawet tym, którzy nie lubią historii i romansów – to świetna lekcja człowieczeństwa. Ja kupiłam oba tomy z myślą, że pierwszy przeczytam przed ślubem, a drugi po powrocie z podróży – czyli po jakichś 3-4 tygodniach przerwy. Gdzie tam! Przeczytałam oba przed ślubem – nie mogłam się oderwać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz