Fragment mojej recenzji został umieszczony na okładce powieści "Skazaniec. Z bestią w sercu" Krzysztofa Spadło

Fragment mojej recenzji „Korony śniegu i krwi” został umieszczony na okładce powieści Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialna korona” (wyd. Zysk i S-ka)

środa, 2 listopada 2011

Angelologia - Danielle Trussoni




Zawsze uwielbiałam anioły. Od dziecka rozczulały mnie słodkie barokowe cherubinki i fascynowały eleganckie, wysokie skrzydlate postaci z książek z kolędami. Po przeczytaniu „Siewcy wiatru” czułam pewien niedosyt – owszem, miło się czytało, ale napewno już do tej powieści nie wrócę. Anioły nadal dopominały się czegoś lepszego (sama coś o nich popełniłam, ale zbyt dumna z tego nie jestem – trzeba jeszcze nad utworkiem popracować) – i znalazłam – „Angelologię” Danielle Trussoni.
Powieść zaskakuje już od pierwszych stron, gdy młoda mniszka Ewangelina dostaje tajemniczy list od niejakiego Verlaina i postanawia, wbrew ostrzeżeniom przełożonej, pomóc mu w jego poszukiwaniach. Wspólnie odkrywają ciemne sekrety ukrywane w nowojorskim klasztorze Świętej Róży. Czy zleceniodawca Verlaina jest rzeczywiście jedynie schorowanym człowiekiem? Dlaczego tak bardzo interesują go nefilimy – istoty zrodzone ze związku kobiet z upadłymi aniołami?
Pościgi w środku nocy, ataki upiornych postaci i walka o stare plany budynków klasztornych oraz prześliczny wisiorek Ewangeliny będą jedynie początkiem niesamowitej przygody, która przeniesie nas w znacznej części powieści do czasów drugiej wojny światowej, kiedy to do walki z nefilimami wkroczyła siostra przełożona zakonu oraz… babcia Ewangeliny.
Co odkryli naukowcy w jednej z grot w Rodopach i co symbolizuje – pojawiająca się w tej historii w wielu miejscach – lira? Czy Ewangelinie uda się pokonać jednego z najgorszych nefilimów, jaki chodził po ziemi? Jakimi uczuciami obdarzą się młoda mniszka i Verlain?
Książka jest fascynująca i bardzo inteligentnie napisana. W niektórych momentach Ewangelina – przynajmniej na początku – wydaje się bardzo naiwna, a jej zachowanie może się zdawać głupie. Jednak można położyć to na karb jej skomplikowanej przeszłości – wychowania przez ojca i młodego pójścia do klasztoru. Im lepiej ją poznajemy – tym bardziej dojrzewa. Zresztą wszystkie postaci są bardzo złożone i należy się dobrze skupić na czytaniu, by nie uronić żadnej z ich cech – byłoby szkoda, ponieważ autorka naprawdę przyłożyła się do swego debiutanckiego dzieła.
Finał jest doprawdy zaskakujący i nieprzewidywalny. Zastanawia mnie jedno – czy Trussoni zamierza napisać drugą część? Mam nadzieję, że tak, a teraz z niecierpliwością czekam na ekranizację, której premiera jest planowana na 2013 rok.

2 komentarze:

  1. Właśnie skończyłam "Angelologię" i jestem wręcz oczarowana. Książka urzekła mnie (bo inaczej nie potrafię tego określić) do tego stopnia, że POTRZEBUJĘ 2 części jak powietrza.
    Cudowna powieść :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się. Ja również mam nadzieję na drugą część, szczególnie zważywszy na to, że autorka zostawiła sobie uchylone drzwi. Byłoby wspaniale móc przeczytać dalsze losy Ewangeliny :)

    OdpowiedzUsuń